Kornienko

Olesia Kornienko Taneczna Samba – jako dar życia

Olesia Kornienko – jestem Rosjanką, urodziłam się w 1975 roku, dzieciństwo spędziłam na wędrówkach wraz z mamą po całym ówczesnym Związku Radzieckim w poszukiwaniu skutecznych metod leczenia i rehabilitacji. Jak sama mówię – dla rosyjskich lekarzy byłam przypadkiem trudnym. Pierwszy wiersz podyktowałam w wieku 5 lat, wtedy też zaczęłam rysować kredkami i flamastrami.

Przyjazd do Polski

Po raz pierwszy przybyłam do Polski w 1988 roku i był to wówczas dla Nas kraj wielkich możliwości i nadziei. Od 1992 mieszkam w Polsce wraz z mamą na stałe, tu ukończyłam gimnazjum i zdałam maturę, w 2005 roku uzyskałam polskie obywatelstwo.

Nawiązanie Polskich przyjaźni

To w Polsce poznałam ludzi, którzy mieli wpływ na rozwój mojej osobowości i pasji, a za najważniejsze uważam, że dzięki Polsce poznałam Boga. Spotkanie z ks. Krzysztofem Małachowskim, prezesem Fundacji „Dzieci Dzieciom”, w której ośrodku wraz z mamą mieszkała przez dwa lata, przepełniona miłością atmosfera tego miejsca, wpłynęła na to, że ja wraz z mamą przyjęłyśmy chrzest.

mózgowe porażenie
Olesia Kornienko

W Polsce zaczęłam realizować swą twórczą postawę życiową

W Polsce zaczęłam realizować swą twórczą postawę życiową: zajmować się dziennikarstwem, pisać wiersze i opowiadania, uprawiać taniec na wózkach i wspinaczkę skałkową, wykorzystywać komputerowe oprogramowanie graficzne do kreatywnych eksperymentów plastycznych, tu wreszcie podjęłam wymarzone studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim.

O ogólnopolskich konkursach literackich i dziennikarskich

Jestem laureatką ogólnopolskich konkursów literackich i dziennikarskich, od 2009 roku jestem członkiem Związku Literatów Polskich.Wszystkie te liczne moje działania zostały zaprezentowane w trakcie wieczoru autorskiego – w wypowiedziach i wspomnieniach osób, które uznałam za ważne dla siebie oraz w formie plansz, na których połączyłam swoją twórczość plastyczną i literacką w kompozycjach graficznych ze strofami poetyckimi.

Jak zmieniło się Twoje życie po wyjeździe do Kanady?

Przede wszystkim chcę powiedzieć, że jestem bardzo wdzięczna wszystkim ludziom, którzy nam z Mamą pomagali w Polsce. Ale… Wiesz, przypomniałam sobie zdanie z listu, który pod koniec wiosny 2011 roku, wysyłałam do znajomych wraz z zaproszeniem na mój ostatni (przed wyjazdem) wieczór autorski w Warszawie: „niestety moja aktywność zależy od stanu zdrowia kręgosłupa i rąk mojej mamy. Wszystkie moje medale, dyplomy i opublikowane książki nie zmniejszą ilości schodów na moje klatce schodowej, nie wytłumaczą kierowcy autobusu, że rozłożenie rampy dla wózka to jego obowiązek i nie przekonają wykładowców UW, że zaburzenia mowy nie równa się chorobie psychicznej – dlatego planuję wyjechać do Kanady.”

Codzienność w Vancouver -tu gdzie teraz mieszkamy

Jestem fizycznie w 99% niezależna. Mieszkamy w pełni przystosowanym dla ludzi z różnymi niepełnosprawnościami. Wielu z naszych sąsiadów porusza się na wózkach. Ja natomiast teraz sama wstaję z łóżka, trzymając się specjalnej poręczy (wszystkie poręczy i inny sprzęt, ułatwiający codzienne funkcjonowanie, w całości pokrywa państwo) i przesiadam się na wózek.

O pokonywaniu barier w Vancouver

W toalecie, która jest na tyle duża, że mogę spokojnie wjechać i się obrócić na wózku, są poręcze zrobione specjalnie dla mnie. Aby wyjść na zewnątrz, przesiadam się na wózek elektryczny (który również otrzymałam za darmo) – trzymając się poręczy, o którą poprosiłam zrobić właśnie w tym celu. Mam też zamek automatyczny w drzwiach mieszkania. Drzwi otwierają się za pomocą małego pilota, który zawsze mam przy sobie. Nie muszę się już męczyć z kluczami w spastycznych rękach. Wychodzę kiedy i gdzie chcę. Vancouver jest w pełni przystosowany dla wózkowiczów, ale nie tylko dla nich. Od organizacji o nazwie CAYA dostałam bezpłatnie syntezator mowy, za pomocą którego komunikuję się z nieznajomymi ludźmi.

Przygoda z organizacją pozarządową – Wheelchair Dance Sport Association Canada

Niestety nie można na tym zarobić, ale większość odpowiedzialności spoczywa na mnie. Ale lubię pracować z ludźmi i dawać im radość. Oczywiście, jest dużo pracy z organizacją i poszukiwaniem sponsorów i wolontariuszy. Ale jak na razie na swoje konkursy udawało mi się zgromadzić całą armię wizażystów, choreografów, motocyklistów, fotografów, a nawet projektantów mody i wszyscy oni byli wolontariuszami.

taniec
Olesia Kornienko

O konkursie Miss Wheelchair Canada – Miss Kanady na Wózku

W 2017 i 2018 roku zorganizowałam konkurs Miss Wheelchair Canada – Miss Kanady na Wózku. Wcześniej nie było takich konkursów w Kanadzie, więc jestem pionierem w tej dziedzinie. Ideą Miss Wheelchair Canada jest przede wszystkim przełamywanie barier i zmiana wizerunku kobiet niepełnosprawnych. Konkurs pokazuje, że niepełnosprawność nie jest ograniczeniem i że wszystkie kobiety są piękne, i chcę pokazać światu, że Kanadyjki na wózkach też są piękne.

Kanada jest krajem imigrantów…

Tutaj nie jest ważne, jak wyglądasz, jaki masz kolor skóry, w jakim języku rozmawiasz z bliskimi, masz akcent, czy nie… Jesteś CZŁOWIEKIEM i jesteś ważny dla państwa. Kanadyjczycy bardzo dobrze traktują cudzoziemców. W wielu sondażach i statystykach na świecie, Kanada jest najbardziej tolerancyjnym i życzliwym krajem, i to jest prawda. Panuje tu wolność słowa i multikulturalizm, to jest wspaniałe! To jest moje miejsce na ziemi.

Dlaczego zdecydowałaś się na pisanie swoich wierszy?

Pisanie to dla mnie jeden ze sposobów wyrażania siebie, swoich myśli, uczuć, fantazji. Częste podróże wraz z Mamą w poszukiwaniu ratunku umożliwiały poznawanie nowych miast, nowych ludzi, zaowocowały w przyszłości przemyśleniami do pisania wierszy. Pierwszy wiersz podyktowałam mając 5 lat. W 1992 r. razem z Mamą opuściłyśmy Rosję, wyjeżdżając na zawsze do Polski. Tutaj spotkałyśmy się z ks. Krzysztofem Małachowskim, prezesem Fundacji „Dzieci Dzieciom”. Atmosfera, która nas otoczyła stała się natchnieniem do napisania wiersza „Nadzieja”. W 1996 r. na targach książki katolickiej ks. Jan Twardowski pozytywnie ocenił moje zdolności

Literacka twórczość – Olesia Kornienko

W 2005 r. został opublikowany mój debiutancki tomik wierszy „Tańcząca z gwiazdami”

Tańcząca z gwiazdami
Są noce, gdy słyszę rytm
Rumby, salsy…
Obracając się dookoła, widzę jak
Otwiera się nade mną aksamit nieba
Usiany gwiazdami.
Unoszę się ponad wszystko.
Gdzieś tam, wśród gwiazd, jestem inna,
Wolna jak dźwięk hiszpańskiej gitary.
A gwiazdy mówią mi, że warto żyć,
Gdy serce wybija rytm czaczy.
Najlepszym partnerem jest dla mnie rytm,
Gorący i namiętny, jest szczęśliwy gdy
Ze mną tańczy.
Rytm przenika przez zmysły i staje się
Moim istnieniem.

W 2007 wydano moją prozę „Powtórka i inne…” oraz bajkę dla dzieci „Zaczarowany Renifer”

W 2009 r. uzyskałam pierwszą nagrodę w VI ogólnopolskim konkursie literackim pn. PROMIEŃ NADZIEI za utwór „Pocałunek delfina”. Wydanie 4 moich książki, umożliwiło w 2009 przyjęcie mnie do Związku Literatów Polskich.

Latem 2010 przeszłam do finału konkursu młodych dziennikarzy im. Julka Cyperlinga „Świat w zbliżeniu. Ukryte w szufladzie”. W październiku 2010 byłam laureatką Pierwszej Nagrody w ogólnopolskim konkursie literackim w Tomaszowie Mazowieckim. Lubiłam pisać wiersze i prozę.

poezja
Olesia Kornienko

Pokonywanie barier – życie studenckie

Od 2007 do 2010 Studiowałam na Wydziale Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Niestety, z powodu barier architektonicznych i wynikających z nich problemów ze zdrowiem, musiałam przerwać naukę.

Jakie masz plany na przyszłość i jakie masz marzenia?

Po zakończeniu pandemii planuję wrócić do organizowania konkursu Miss Wheelchair Canada. Chciałabym znów trochę popodróżować po Kanadzie, zwiedzić Kalifornię i oczywiście odwiedzić Polskę. Chcę też wrócić do tańca turniejowego.

Opowiedz nam proszę o sobie. Jakie są Twoje ulubione czynności poza tańcem i pisaniem wierszy? Jak spędzasz wolny czas?

Teraz, w periodzie pandemii, przez większość czasu rysuję – to znaczy, tworzę grafikę komputerową. Kiedy to robię, zapominam o wszystkim, to mi daje poczucie kontroli i spełnienia. Poza tym, w ciągu dnia i wieczorem chodzę (jeżdżę) na długie spacery z moim kochanym pieskiem o imieniu Hope. Co wieczór, po spacerze, trenuję Hope’a. Jest bardzo mądrym i pilnym uczniem! Potrafi coraz więcej trików, np. turla się, pełza, obraca się dookoła własnej osi, skacze przez hula-hop, itd. Kocham go nad życie! 

Twoim hobby stał się taniec – proszę przybliż nam, jak to się wszystko zaczęło?

Pomimo ograniczeń ruchowych związanych Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, którego głównym objawem jest silna spastyczność [bardzo bolesne, niekontrolowane napięcie mięśni w górnej części ciała oraz niewyraźnej mowy) jestem bardzo aktywna. W latach 1996-2002 zdobyłam kilka medali w Tańcu na Wózkach, m. in. w Holandii w Pucharze Świata – srebrny medal wraz z partnerem na wózku. Następnie w 2006 roku zaprosił mnie wraz ze sprawnym partnerem „Król Salsy” – José Torres na Międzynarodowy Festiwal Salsy do Wrocławia. W tym samym roku zdobyłam wyróżnienie w plebiscycie Stowarzyszenia Integracja „Człowiek bez barier”.

Moje doświadczenie taneczne w Kanadzie

Moje doświadczenie taneczne w Kanadzie. Zaczęło się we wrześniu 2012 roku. Jako dziecko mieszkałem na dalekiej północy Rosji. Nie mogłam wyjść na zewnątrz, ponieważ nie było żadnych dostępnych rzeczy dla osób na wózkach inwalidzkich. Jedyną rozrywką był telewizor. Pewnego dnia zobaczyłam program o tym, że w Ameryce osoby na wózkach… tańczą. Od tamtego dnia szaleję na punkcie tańca. Ale moje marzenie o parkiecie spełniło się wiele lat później, w Polsce. Kiedy przyjechałam na pierwszą lekcję tańca, zobaczyłam wiele osób na wózkach, większość z nich miała urazy kręgosłupa, ale nie mieli problemów z rękami.

Copperfield
Olesia Kornienko

Moja niepełnosprawność

Mam porażenie mózgowe, a jego objawy, to: spastyczność, napięcie mięśni, mimowolne ruchy. Chciałam się poddać, ale moja pierwsza nauczycielka tańca Iwona Ciok (prezes warszawskiego Stowarzyszenia Tańca Integracyjnego Swing-Duet) powiedziała, że powinnam spróbować, bo bardzo dobrze czuję muzykę i rytm – twierdziła, że to wystarczy. Z biegiem czasu pod wpływem częstych treningów objawy MPD zmniejszyły się. Moje ręce nadal nie są zbyt elastyczne, ale przez całe życie starałam się z całych sił panować nad ciałem – pomaga mi w tym taniec. Przez całe moje życie ludzie (którzy mnie nie znali) nie wierzyli, że mogę robić, to, co robię. Mama zawsze we mnie wierzyła i wierzy.

O pasji wspinaczkowej

W Polsce, od 2000 do 2010 roku, dzięki niesamowitej pracy Fundacji Ducha z Torunia, moją wielką pasją była wspinaczka skalna, która pozwoliła mi poczuć się wolną i przesuwać granice wytrzymałości.

Jak się rehabilitujesz?

Teraz w Kanadzie mamy lockdown. Wszystkie ośrodki rehabilitacji i siłownie są zamknięte. Ale treningi Hope’a zastąpiły mi rehabilitację. Trening psa, to nie tylko komendy słowne, to są również odpowiednie ruchy, które pies musi kojarzyć z określoną komendą i zapamiętać. To oznacza, że muszę panować nad mimowolnymi ruchami, inaczej Hope nie będzie mi posłuszny, albo poprostu będzie mylić komendy. Branie, utrzymywanie i dawanie, maleńkich smakołyków psu, to też bardzo dobre rehabilitacja dla spastycznych rąk. Natomiast głaskanie psa jest niesamowitym relaksem.

rehabilitacja
Olesia Kornienko

Ile trwało u ciebie zrealizowanie Twojego Marzenia, by pokochać taniec?

Ile czasu upłynęło od kiedy zaczęłam marzyć o tańcu, do realizacji tego marzenia – w sumie około 10 lat.

Kiedy tańczę, czuję się piękną i pewną siebie kobietą. Staram się, żeby w tańcu moje wyglądało ładnie i aby pracowało harmonicznie z muzyką. Moje ulubione tańce to rumba i samba. Taniec traktuję bardzo profesjonalnie, jako poważny sport. Uważam, że taniec integracyjny znosi granice między światami ludzi zdrowych i niepełnosprawnych. Współpraca ze zdrowym partnerem jest nie tylko osiągalna, ale także bardzo satysfakcjonująca. Taniec na wózkach, to świetny sposób rehabilitacji, ponieważ obejmuje ruchy prawie całego ciała, sprzyja samoświadomości płci, poprawia pamięć i ma wiele innych korzyści.

Kto jest Twoim motywatorem do tego, aby lepiej funkcjonować i cały czas się usprawniać?

Moimi motywatorami są Moja Mama i Hope. Często motywują mnie też moje pomysły i marzenia.

Czy spotkałaś wielu ludzi, którzy tak, jak Ty wznosili się ponad bariery?

Tak, spotkałam bardzo wiele takich ludzi w swoim życiu. Zawsze są dla mnie inspiracją.

mózgowe porażenie

Czy można powiedzieć, że w jakikolwiek pomogłaś komuś przełamać jego/jej ograniczenia?

Tak. Właśnie w tym celu organizowałam konkurs Miss Wheelchair Canada. Poprzez tę platformę pomagam dziewczynom na wózkach z całej Kanady przełamywać ograniczenia i odnajdywać pewność siebie.

Zapraszamy na autorskiego bloga Olesi

https://podzolotymiklenamiru.blogspot.com/?fbclid=IwAR04vk6cjzyFvozcpvPQMlsvWWHbPDnkcoMj9ZTpHQZqYzspe8G2tOOS8I4

Wywiad z Olesią Kornienko przeprowadziła asystentka redaktora Portalu Rampa – Pokonujemy Bariery Katarzyna Liszcz

zdjęcia źródło: Olesia Kornienko

.

.

Artykuły Katarzyny Liszcz

Odpowiedź do artykułu “Olesia Kornienko Taneczna Samba – jako dar życia

  1. Pingback: Pokonywanie Barier w kwarantannie domowej - Covid-19 2021r.

Dodaj komentarz

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
Czcionka
Kontrast