„Przecież jest Pan zdrowy”- System orzecznictwa za zamkniętymi drzwiami

System orzecznictwa – Wstęp

Witam Was po dłuższej nieobecności! Tym razem pod lupę chciałbym wziąć kwestię, która zarówno dla osób dotkniętych niepełnosprawnością – głównie w stopniu znacznym – jak również dla ich opiekunów stanowi problem szczególnie dotkliwy i bolesny. Mam na myśli wątek związany z nie do końca sprawiedliwym podejściem organów systemu orzecznictwa do nas.

Temat ten dla mnie, jako osoby zmagającej się właśnie z niepełnosprawnością znaczną jest szczególnie ważny. Stawiając się w urzędach właściwie za każdym razem zmuszony byłem do tego, żeby przedstawiać nieprawdziwy obraz mojego stanu fizycznego. Konieczność takiego postępowania dotyczyła również mojej Mamy.

Chciałbym, aby lektura tej publikacji umożliwiła czytelnikom wgląd w to, co reprezentować sobą powinny osoby, których kondycja niekoniecznie zwalniać musi z samodzielności, a co niejednokrotnie stawia je w bardzo kłopotliwym położeniu. Postaram się także przedstawić Wam sytuację materialno-prawną osób, do których treść tego artykułu się odnosi. W ogromnej większości przypadków bywa ona zgoła odmienna od sytuacji osób zdrowych. Mam nadzieję na to, że zdołam pokazać to, jak bywa naprawdę i pomogę w przełamaniu kolejnych stereotypów związanych z niepełnosprawnością. Serdecznie zapraszam!

Ja i moja Mama

Uważam, że nie mógłbym bardziej trafnie wprowadzić Was w temat, niż przez opowieść o tym, jak z pomocą najbliższej mi osoby, jaką jest moja Mama radzę sobie z codziennymi najbardziej prozaicznymi czynnościami. Od 24 lat jesteśmy dwoma, ale jakby jedną osobą. W pewien sposób zależymy od siebie. Zarówno pod względem emocjonalnym, jak również finansowym. Mam świadomość tego, że Mama zależna jest ode mnie bardziej. Ponieważ nigdy nie pracowała, to oczywiste, że nie zarabiała. Była więc uzależniona finansowo ode mnie. Było to określone przez mój zasiłek.

Od mojego orzeczenia zależało to, czy moja Mama te pieniądze otrzyma. Niestety sytuacja ta wygląda identycznie po dzień dzisiejszy. Jest to trochę niedorzeczne, jednakże prawdziwe. Dlatego też bywało tak, że obydwoje musieliśmy kalkulować moje plany zawodowe. Nie chciałem, żeby Mama została na lodzie. Obydwoje wiedzieliśmy o tym i każde z nas miało wyrzuty sumienia wobec siebie nawzajem. Na szczęście dogadujemy się i nie poróżniło nas to nigdy. To niedorzeczna sytuacja, ale takich mam, jak moja jest wiele. O tym nikt nie myśli, ani nie mówi, a szkoda.

Samodzielność niepożądana

Chciałbym, aby czytelnicy Rampy uzyskali wgląd w to, na co zwracać uwagę muszą osoby, których sprawność i samodzielność mimo równoczesnej konieczności sprawowania różnego rodzaju opieki nie jest zagrożona, czy też ograniczona. Chciałbym w treści tego nagłówka odnieść się do tego, jak owa sprawność wygląda z perspektywy tych, którzy decydują o tym, na jakiej podstawie uznać mogą niepełnosprawność danej osoby za realną i wystarczającą do wydania stosownego orzeczenia. Otóż z własnego doświadczenia wiem, że udając się do urzędu osoba z niepełnosprawnością uważać musi na każdy swój ruch. Wizyta taka powinna odbywać się w towarzystwie tych, którzy nad osobą niepełnosprawną sprawują opiekę. Pragnę w tym miejscu podkreślić, że każdy przejaw samodzielności może narazić na problemy. W momencie, którym osoba z niepełnosprawnością wraz z opiekunem przekracza próg gabinetu lekarskiego pamiętać musi o tym, aby na pytania dotyczące sprawności odpowiadała z reguły zaprzeczając.

System orzecznictwa – moje doświadczenia

Podnoszę ten problem, ponieważ sam niejednokrotnie znajdowałem się w sytuacji, kiedy wiedziałem, że każda nawet najmniejsza wykonana przeze mnie czynność stanowić będzie sygnał mówiący o tym, że potencjalnie mógłbym symulować i swoją chorobę zmyślić. W takiej sytuacji znalazłem się chociażby trzy lata temu, kiedy przez jeden nieodpowiedni ruch stracić mógłbym orzeczenie o stopniu niepełnosprawności. Do dziś mam w swojej głowie słowa mojej Mamy „Tylko pamiętaj, co masz masz powiedzieć”, czy też „Pamiętaj, nie wychylaj się”. Smutny jest fakt tego, iż przez długie lata zdążyłem przyzwyczaić się do ich wypowiadania. Przygnębiające jest też to, jak szczególną wymowę one mają.

Tytuł, jaki wybrałem dla tego tekstu nie jest przypadkowy. Nawiązuje on właśnie do faktu, że niepełnosprawność niezwykle rzadko jest czymś, czego nie trzeba udowadniać. Przykre jest też to, że w zdecydowanej większości wypadków pomoc należna tym osobom, które naprawdę jej potrzebują, nie trafia do nich. Alarmujące jest to, że stan naszego zdrowia często „ulega poprawie” w chwili, w której winien być oceniany w sposób rzetelny i zgodny z prawdą.

System orzecznictwa – Jak wygląda orzekanie o niepełnosprawności w dobie pandemii?

Obecna sytuacja gruntownie zmieniła to, w jaki sposób rozpatrywane są względem nas poszczególne sprawy i postępowania. Ma to do dziś charakter zaoczny. Z tego względu ponowne przyznanie mi orzeczenia o znacznym stopniu niepełnosprawności nie wiązało się z koniecznością stawienia się w Miejskim Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności, a tym samym z koniecznością stawienia się przed lekarzem orzecznikiem. Jednakże doświadczenie to pokazało mi, że jeśli cała procedura odbywałaby się w normalnych warunkach, kolejny raz przyszłoby mi stawić się w gabinecie lekarskim, a tym samym kolejny raz musiałbym przedłożyć nieprawdziwe informacje dotyczące stanu mojego zdrowia. Na chwile obecną z racji przekroczenia odpowiedniego wieku, zwolniono mnie z obowiązku stawiania się przed komisjami. Dodatkowo przyznano mi orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności na czas nieokreślony. Chciałbym jednak poprosić zarówno osoby z niepełnosprawnościami, które pozostają pod czyjąś kuratelą, jak również ich opiekunów o to, by w kwestii swojej samodzielności zachowywali szczególną ostrożność.

Zatrudnienie – Czynnik podwyższonego ryzyka

Wątek, o której chciałbym w tym miejscu opowiedzieć jest szczególnie uciążliwym w całej tej historii. Bowiem w sposób szczególny utrudnia zarówno osobom niepełnosprawnym, jak również ich opiekunom prowadzenie normalnego trybu życia. W szczególności mocno wpływa on na naszą sytuację materialną. Chodzi o problem zatrudniania osób z niepełnosprawnościami.

Jeśli chodzi o linię oficjalną, nic osobom z niepełnosprawnościami nie stoi na drodze do tego, by swobodnie mogły spełniać się na gruncie zawodowym. Jako osoba z niepełnosprawnością wymagająca opieki z własnego doświadczenia wiem, że sprawy nie mają się jednak tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Dla osoby w pełni sprawnej i zdrowej kwestia zatrudnienia nie jest czymś, co nastręcza problemu. Nie musi martwić się o ulgi, przywileje, czy o to, ile godzin winna przepracować w skali dobowej, czy też w skali tygodnia. Nie musi się ona także bać o to, czy z tytułu zatrudnienia grozi jej jakieś niebezpieczeństwo. W systemie orzecznictwa niestety zgoła inaczej ma się to w przypadku takich osób, jak ja. Problem tkwi w tym, co ja jako osoba z niepełnosprawnością wymagająca opieki stracić mogę z finansowego punktu widzenia, największą jednak bolączką jest fakt tego, co na tym wszystkim stracić może moja Mama.

Zasiłek opiekuna a system orzecznictwa

Tak jak wspomniałem wyżej, jako osoba z niepełnosprawnością z jej tytułu jestem uprawniony do pobierania zasiłku. Moja Mama jako osoba sprawująca nade mną opiekę uprawniona jest do pobierania dodatku do tego zasiłku. Z jednej strony prócz faktu, iż pieniądze te stanowią zarówno dla mnie jak i dla Mamy zabezpieczenie pojawia się niestety fakt tego, iż wszelka aktywność, również zawodowa tak moja, jak i mojej Mamy może stać się sygnałem mówiącym o tym, że pieniądze te przestają być nam potrzebne. Niezwykle przykre jest to, że mogą one zostać przez nas utracone nawet i na zawsze. Pisząc o tym wracam myślami do pewnej przykrej sytuacji sprzed kilku lat, kiedy to po wzięciu udziału w warsztatach zawodowych z bólem serca dowiedziałem się, iż podjęcie przeze mnie zatrudnienia skutkować może podjęciem takiego właśnie kroku wobec mnie. Przyznać muszę, że było to dla mnie ogromne, niestety przygnębiające zaskoczenie.

Renta socjalna – Stała a jednak ulotna

Zapewne znajdują się wśród czytelników Rampy także i te osoby, które z racji swej niepełnosprawności uprawnione są do pobierania renty socjalnej. Opowiedzieć chciałbym na jej temat kilka słów.

Czym jest renta socjalna?

Otóż renta socjalna jest świadczeniem wypłacanym przez ZUS osobom, które z racji stanu swego zdrowia nie są zdolne do podjęcia zatrudnienia.

Kto uprawniony jest do pobierania renty socjalnej?

Prawo do renty socjalnej przysługuje osobom pełnoletnim zamieszkującym terytorium naszego kraju, które legitymują się orzeczeniem o całkowitej niezdolności do pracy. Orzeczenie to może mieć charakter zarówno stały, jak i czasowy. Renta socjalna przysługuje także osobom, które nie zdołały wypracować okresu składkowego przed utratą swojego zdrowia ( np. osoby posiadające niepełnosprawność wrodzoną, studenci, doktoranci ). Podlega ona corocznej waloryzacji.

Jak przebiega proces ubiegania się o rentę socjalną?

Aby móc ubiegać się o rentę socjalną należy złożyć specjalny wniosek o jej wydanie. Ponadto konieczne jest złożenie specjalnego zaświadczenia potwierdzającego nasz stan zdrowia. Jeśli chodzi o pracowników potrzebne jest przeprowadzenie szczegółowego wywiadu zawodowego.

Gdzie należy składać dokumenty?

Całą potrzebną dokumentację złożyć należy w oddziale ZUS. ZUS wyznacza termin badania dokonywanego przez lekarza orzecznika ZUS. Badanie potwierdzi, lub wykluczy niezdolność do wykonywania pracy. Na wydanie decyzji ws. przyznania renty socjalnej oczekuje się zwykle w wymiarze do 30 dni od chwili, gdy zapadnie decyzja o jej przyznaniu.

Czy przysługuje prawo do rezygnacji z renty?

Tak. Osoba pobierająca rentę socjalną w każdej chwili ma prawo do rezygnacji z niej. Świadczenie to wypłacane jest dobrowolnie. Jeśli chodzi o procedurę rezygnacji to jest ona zróżnicowana. Zależy ona od tego, czy postępowanie dotyczące jej przyznania jeszcze się toczy, czy też zostało już zakończone. Jeśli wnioskodawca nie jest zainteresowany dalszym pobieraniem renty socjalnej, powinien niezwłocznie zawiadomić o takiej decyzji właściwy organ rentowy przed wydaniem ostatecznej decyzji w tym zakresie.

Czy rezygnacja z renty socjalnej jest dobrym rozwiązaniem?

Zdania w tym temacie są podzielone. Zdarzają się takie sytuacje, w których dana osoba decyduje się na rezygnację z renty socjalnej. Jednakże osobiście uważam taki krok za lekkomyślność. Sądzę tak z dwóch powodów.

  • Po pierwsze wysokość renty socjalnej jest stosunkowo najwyższa. Jeśli chcemy wziąć pod uwagę wszystkie świadczenia, jakie przysługują osobie niepełnosprawnej, lub jej opiekunowi ( np. zasiłek pielęgnacyjny, świadczenie alimentacyjne ), z tego względu świadczenie ma charakter stosunkowo stały.
  • Po drugie pamiętać należy, iż rezygnacja z prawa do renty socjalnej skutkować może tym, że osoba, która miała wcześniej prawo do poboru renty takowe prawo może utracić, nawet na zawsze. Może się to również wiązać z problemami związanymi z udowodnieniem stanu zdrowia, który uprawniałby do ponownego ubiegania się o świadczenie.

Pułapka rentowa w systemie orzecznictwa

Myślę, że kończąc omawianie kwestii renty socjalnej należałoby wspomnieć o kwestii, która osobom pobierającym ją spędza sen z powiek, chodzi o tzw.”pułapkę rentową”. Jest to sytuacja, w której dochodzi do przekroczenia progu wspomnianego przeze mnie wcześniej przychodu 70% wynagrodzenia za kwartał. Wysokość pułapki rentowej ulega zmianie co trzy miesiące. W tej chwili graniczna kwota przychodu jeśli chodzi o rentę socjalną wynosi 3853, 20 zł.

Usługi asystenckie a prawo do pobierania świadczenia pielęgnacyjnego

Ostatnio przeglądając rozmaite wiadomości internetowe natrafiłem na informację mówiącą o tym, iż opiekun osoby niepełnosprawnej traci prawo do pobierania świadczenia pielęgnacyjnego, jeśli osoba niepełnosprawna korzysta z tzw. opieki wytchnieniowej i usług asystenckich w wymiarze dłuższym niż 5 dni. Czy takie rozwiązanie jest dobre? Moim zdaniem nie. Po pierwsze pozbawia opiekunów osób niepełnosprawnych prawa do pobierania podstawowych funduszy na utrzymanie zarówno siebie, jak też dziecka. Po drugie krok ten przyczyni się do spadku uczestnictwa w programach opieki wytchnieniowej. Doprowadzi to do obciążenia opiekunów osób niepełnosprawnych jeszcze większą ilością obowiązków.

Kto powinien wykonywać obowiązki lekarza orzecznika?

Wysoce istotnym tematem, jaki chciałbym jeszcze poruszyć jest temat dotyczący tego, które specjalizacje lekarskie uprawniają do wykonywania obowiązków orzecznika. Podnoszę go z uwagi na fakt tego, iż kilkakrotnie w czasie swojej „przygody” z systemem orzekania miałem okazje być badanym przez lekarza, który niekoniecznie miał pojęcie na temat niepełnosprawności. Pragnę przypomnieć, iż przepisy bardzo jasno określają to, które specjalizacje lekarskie uprawniają do wykonywania obowiązków lekarza orzecznika. W systemie orzecznictwa są one następujące : Lekarze neurolodzy, chirurdzy, lekarze chorób wewnętrznych, medycyny pracy, czy wreszcie medycyny społecznej.

Podsumowanie tematu systemu orzecznictwa

Myślę, że przyszedł czas na podsumowanie tematu systemu orzecznictwa, który dziś Wam zaprezentowałem. Uważam, że omawiana przeze mnie sytuacja mogłaby poprawić się wówczas, jeśli osoby odpowiedzialne za rozpatrywanie szeregu różnych spraw dotyczących nas miałyby większą możliwość doszkalania się. Zarówno w zakresie znajomości schorzeń przyczyniających się do powstawania niepełnosprawności, jak również w zakresie tego, do czego osoby z niepełnosprawnościami z racji walki ze swoimi chorobami powinny być uprawnione. Ci, przed którymi stajemy w urzędach, czy też na komisjach winni być instruowani do tego, by sprawiedliwie oceniać to, do czego osoby niepełnosprawne są zdolne, a do czego nie są. Należałoby również zrobić porządek w kwestii świadczeń przysługujących nam i naszym opiekunom w systemie orzeczinctwa. Powinno się również rozwiązać poruszoną przeze mnie kwestie pułapki rentowej, czy wspomnianych usług asystenckich.

Autor: Kamil Drożyński

Przeczytaj pozostałe artykuły Rampowicza Kamila Drożyńskiego:

Dołącz do grona Rampowiczów na Facebook’u – Rampowicze – Portal RAMPA

2 odpowiedzi do artykułu “„Przecież jest Pan zdrowy”- System orzecznictwa za zamkniętymi drzwiami

  1. Pingback: System orzecznictwa w Polsce - Rampa - Pokonujemy bariery

  2. Pingback: Niepełnosprawność w obliczu kryzysu zbrojnego

Dodaj komentarz

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial